Jesień należy do Sabiny i Dziuni
Gdy dni stają się coraz krótsze, a poranki w Gdyni witają nas chłodnym, rześkim powietrzem i zapachem wilgotnych liści, człowiek naturalnie zaczyna szukać schronienia. Jesień nie musi jednak oznaczać melancholii. Dla mnie to czas, w którym wszystko wraca na swoje właściwe tory – zwalniamy tempo, parzymy mocniejszą herbatę i zaszywamy się w domowych kątach z tym, co naprawdę ważne. A w moim świecie najważniejsze są one. Ta jesień należy do Sabiny i Dziuni. Wracają z nową siłą, starymi nawykami, ciętymi ripostami i całą masą spraw, które nie dają im spokoju. Bo przecież z nimi nie ma nudy. Nawet wtedy, gdy za oknem szaro, a morze przybiera ołowianą barwę, w ich kuchniach i salonach wrze od emocji. Sabina ze swoim spokojem i wiecznym analizowaniem ludzkich motywów oraz Dziunia – żywiołowa, gotowa na każdą awanturę i zawsze mająca pod ręką trzeźwą diagnozę sytuacji. Razem tworzą duet, który potrafi przetrwać każdą zawieruchę. Zanim usiądziecie z nimi do tej jesiennej herbaty, wa...