Pierwsze zdanie w powieści obyczajowej. Jakie sekrety kryją się w książkach serii Sabina i Dziunia.

 

Jakie sekrety kryją się w książkach serii Sabina i Dziunia.

Czy wiesz, co kryje się między wierszami? Dlaczego pierwsze zdanie w powieści to o wiele więcej niż tylko wstęp!

Gdy otwierasz nową książkę, pierwsze zdanie działa jak zaproszenie do nieznanego pokoju. Zazwyczaj traktujemy je jak czysto techniczny zabieg wstęp, który ma wciągnąć nas w wir wydarzeń, zakotwiczyć w fabule i pozwolić płynąć dalej. Ale czy na pewno chodzi tylko o to? W powieści obyczajowej z intrygą takiej, którą tworzę z perspektywy mojego ukochanego Trójmiasta, nic nie dzieje się przez przypadek. Każde słowo na wagę złota ma swoją podszewkę.

Przyjrzyjmy się bliżej trzem otwarciom z mojego literackiego świata. Powieść Zamieszanie, Hiena oraz moja kolejna odsłona literacka Stara Panna zaczynają się od słów, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się banalne, wręcz proste jak konstrukcja cepa. A jednak, gdy zajrzymy pod podłogę tego drugiego dna, odkrywamy zupełnie inne przesłanie. Co tam leży? Sprawdźmy to razem z najsłynniejszym duetem z Obłuża!

Pierwsze zdanie w Zamieszaniu: Więcej niż tylko prośba o wpuszczenie do środka

— Sabina, otwórz te drzwi! — Stukanie przybrało na intensywności.

Wydawałoby się, że to zwykła, prozaiczna scena. Ktoś puka, ktoś żąda otwarcia, a sytuacja wymaga natychmiastowej reakcji. Na poziomie czysto fabularnym, czysta dynamika. Ale kiedy otworzymy te drzwi w sensie metaforycznym, nagle okazuje się, że pukamy do zupełnie innego wnętrza.

To nie jest tylko wezwanie do otwarcia zamka w drzwiach mieszkania. To zaproszenie do otwarcia drzwi do swego własnego wnętrza, otwarcie się na nowe perspektywy, na drugą szansę i na zmiany, których tak często panicznie się boimy. Ile razy w życiu tkwimy w zamkniętych pokojach naszych własnych przekonań, lęków i rutyny, udając, że nikogo tam nie ma? Otwarcie tych drzwi to pierwszy, najtrudniejszy krok do odzyskania siebie.

Pierwsze zdanie w Hienie: Hydraulik czy życiowy ratunek?

— Dzień dobry, ja do tego kranu.

Kolejna powieść z serii Sabina i Dziunia wita czytelnika zdaniem, które można sprowadzić do standardowej wizyty ekipy hydraulicznej i naprawy zwykłego, cieknącego sprzętu. Ot, proza życia. Jednak w otchłani tego drugiego dna leży zupełnie inna tematyka i zupełnie inne przesłanie.

To symboliczne przypomnienie, że nigdy nie jesteś sama. Zawsze znajdzie się ktoś, kto przyjdzie z pomocą, kto pomoże naprawić ten przysłowiowy „kran” w Twoim życiu – niezależnie od tego, czy cieknie Ci w relacjach, w pracy, czy w głowie. Bo przecież wcale nie chodzi o sam kran. Chodzi o to, że nigdy nie jest tak źle, żeby nie można było tego poprawić. Pytanie brzmi: czy wpuścisz tego „naprawiacza” do swojego życia? Czy zostawisz te ledwo uchylone drzwi, dasz sobie szansę, kolejną szansę, i pozwolisz, aby życie wywróciło się do góry nogami albo odwróciło złą szalę na Twoją korzyść. Dokładnie tak, jak stało się to w przypadku bohaterek mojej książki?

Pierwsze zdanie w Starej Pannie: Alarm, który słyszymy za późno

– „Uwaga, uwaga! Ze względów bezpieczeństwa prosimy o natychmiastowe opuszczenie terenu festiwalu”.

Ten komunikat brzmi głośno, surowo i bezosobowo. Czego może dotyczyć? To uderzenie w szablony i schematy, o których dawno zapomniałyśmy, a które nadal krążą w naszej podświadomości. Jedziemy na takim autopilocie zakorzenionym w dzieciństwie albo narzuconym przez otoczenie, że nawet nie wiemy, kiedy wpadamy w pułapki rutyny.

Wydaje Ci się, że jesteś nowoczesna, otwarta, świadoma? Jeśli nie dotarłaś do tego głębokiego sedna, ciągle będziesz tkwić w tych samych nawykach, powtarzając błędy, które dawno powinny zostać zarchiwizowane. Czasami potrzebny jest głośny komunikat z zewnątrz, żeby wreszcie opuścić strefę pozornego bezpieczeństwa.

Porady praktyczne od najsłynniejszego duetu z Obłuża: Jak czytać między wierszami własnego życia?

Skoro wiemy już, że każde słowo ma swoje drugie dno, pora przenieść tę literacką lekcję na codzienne życie. Oto kilka prostych, ale skutecznych wskazówek prosto z północnych rejonów Gdyni, gdzie rodzą się przygody Sabiny i Dziuni:

  1. Zauważaj swoje rygory i „autopiloty”. Kiedy czujesz irytację lub powtarzasz ten sam schemat w relacjach, zadaj sobie pytanie: czy to naprawdę mój wybór, czy tylko komunikat z dawnego „festiwalu” oczekiwań innych?
  2. Daj sobie prawo do otwarcia drzwi. Nie bój się wpuszczać świeżego powietrza do swojego życia. Czasami jedna rozmowa, jedna przeczytana książka albo mała zmiana perspektywy otwiera przestrzenie, o których istnieniu nie miałaś pojęcia.
  3. Nie naprawiaj wszystkiego w pojedynkę. Zgódź się na pomoc. Nawet jeśli jesteś silną, samodzielną kobietą, pozwól komuś pomóc Ci „naprawić kran”. Przyjmowanie wsparcia to nie słabość, to dojrzałość.
  4. Sięgaj po literaturę, która rezonuje z Twoją wrażliwością. Dobra powieść obyczajowa z intrygą to najlepsze lustro, w którym możemy się przejrzeć bez lęku i z uśmiechem na twarzy.

Jeśli szukasz lektury, która wciąga od pierwszej strony i zostawia z refleksją na długo, sprawdź moje książki. Moja najnowsza powieść Hiena oraz wcześniejsze Zamieszanie czekają na Ciebie. Każda książka z dedykacją płynąca prosto z Gdyni to idealna propozycja dla każdej kobiety, która ceni mądre, życiowe historie.

Bo w końcu... czytam polskie autorki, wspieram lokalne klimaty i wiem, że jesień to najlepszy czas na odkrywanie drugiego dna!

Chcesz otrzymywać zapowiedzi i darmowe fragmenty? Kliknij tutaj i zostaw swój ślad

Irena Więcek – Pisarka z Obłuża. Szukam światła tam, gdzie inni widzą tylko mrok. ⚓✨

➡️ Chcesz poznać najsłynniejszy duet z Obłuża i sprawdzić, od czego wszystko się zaczęło?

Z osobistą dedykacją: Napisz do mnie bezpośrednio, korzystając z formularza na blogu – KLIKNIJ TUTAJ I WYPEŁNIJ FORMULARZ. Odezwę się do Ciebie, by dopiąć szczegóły!

Szybka wysyłka: Kup książkę bezpośrednio na Amazonie :

👇  👇

Wpis powstał w ramach autopromocji mojej twórczości.

O Autorce:

Irena Więcek – w sieci znana także jako Kuratorka Chaosu oraz Ekspertka od drugich szans. Pisarka z Obłuża, która w gdyńskiej mgle i szorstkiej prawdzie o ludzkich relacjach szuka światła tam, gdzie inni widzą tylko mrok. Autorka powieści obyczajowej z intrygą „Zamieszanie”,w której królują Sabina i Dziunia. Aktualnie przygotowuje premierę swojej drugiej powieści zatytułowanej „Hiena”. Mieszka i tworzy w Gdyni, codziennie patrząc na Bałtyk z okna swojej pracowni. Nic tak nie cieszy twórcy jak świadomość, że czytelnicy wybierają hasło: czytam polskie autorki.

Komentarze