Architektura kłopotów, czyli dlaczego bohaterowie muszą mieć pod górkę
Gdyby życie bohaterów powieści obyczajowych toczyło się gładko i bez zakłóceń, czytelnicy pewnie zasnęliby po trzecim rozdziale. Ja sama nie znoszę nudy w literaturze – ani jako czytelnik, ani wtedy, kiedy siadam do pisania.
Kiedy buduję nową historię, szybko okazuje się, że moje postacie po prostu nie potrafią żyć spokojnie. Ledwie wyciągnę jednych z jednych tarapatów, a już pakuję ich w kolejne. Dlaczego tak robię? Bo dopiero wtedy, gdy człowiek dostaje od losu porządnie pod górkę, widać, jaki jest naprawdę. W bezpiecznych warunkach łatwo być mądrym i opanowanym. Prawdziwa zabawa – i prawdziwe emocje – zaczynają się wtedy, gdy grunt usuwa się spod nóg.
W Hienie stawka jest wysoka, a kłopoty, w które wpadają bohaterowie, nie dają się łatwo zamieść pod dywan. Czasem sama patrzę na to, co wyprawiają na kartkach papieru, i myślę sobie: „Kto was w ogóle w to wciągnął?”. Ale odpowiedź jest prosta – sami się wciągnęli, bo bez odrobiny adrenaliny i życiowego zamieszania nie byłoby o czym pisać.
A Wy jak sądzicie – wolicie bohaterów, którzy płyną z nurtem, czy takich, którzy zawsze pakują się w kłopoty?
Irena Więcek – Pisarka z Obłuża. Szukam światła tam, gdzie inni widzą tylko mrok. ⚓✨
➡️ Chcesz poznać najsłynniejszy duet z Obłuża i sprawdzić, od czego wszystko się zaczęło?
Z osobistą dedykacją: Napisz do mnie bezpośrednio, korzystając z formularza na blogu – KLIKNIJ TUTAJ I WYPEŁNIJ FORMULARZ. Odezwę się do Ciebie, by dopiąć szczegóły!
Szybka wysyłka: Kup książkę bezpośrednio na Amazonie :
Wpis powstał w ramach autopromocji mojej twórczości.
O Autorce:
Irena Więcek – w sieci znana także jako Kuratorka Chaosu oraz Ekspertka od drugich szans. Pisarka z Obłuża, która w gdyńskiej mgle i szorstkiej prawdzie o ludzkich relacjach szuka światła tam, gdzie inni widzą tylko mrok. Autorka powieści obyczajowej z intrygą „Zamieszanie”,w której królują Sabina i Dziunia. Aktualnie przygotowuje premierę swojej drugiej powieści zatytułowanej „Hiena”. Mieszka i tworzy w Gdyni, codziennie patrząc na Bałtyk z okna swojej pracowni. Nic tak nie cieszy twórcy jak świadomość, że czytelnicy wybierają hasło: czytam polskie autorki.



Komentarze
Prześlij komentarz