Jak nauczyć się mówić „nie”? Dlaczego uległość niszczy od środka.

 

Z mroku | Dlaczego NIE… może jednak TAK…

Dlaczego NIE… może jednak TAK…

Jak często stajesz przed tym dylematem? Nawet nie musisz szukać podpowiedzi, same się pojawiają: przecież taka nie jesteś, trzeba pomóc, muszę zrozumieć, to dla dobra…

Czujesz, że to nie jest właściwa odpowiedź, ale coś ciągnie cię w otwartą paszczę ciemności i każe powiedzieć "tak" wbrew sobie. A gdy już się ugniesz, nie stawiasz oporu, stanie się coś dziwnego – Twój organizm daje jasny sygnał, że to była zła decyzja: suchość w ustach, sztywność kręgosłupa, ucisk w żołądku. Ale tego ci za mało, bo to "dla jakiegoś dobra", więc brniesz w to tak długo na wszystkich możliwych płaszczyznach, aż dotrzesz do ściany i potrzebna będzie pomoc medyka.

Cały system, twój system, został zlekceważony. Co te wszystkie organa wewnętrzne mogą teraz zrobić? Mogą odtrąbić marsz albo inny utwór muzyczny pod tytułem "A nie mówiłem!".

Oczywiście jedno TAK, wypowiedziane wbrew sobie, nie rozwali systemu, ale ile ich jest każdego dnia, tygodnia, miesiąca? Mówi się, że kropla drąży skałę – tak samo jest z łamaniem własnego kręgosłupa. Niestety dzieje się to każdego dnia, w sposób niezauważalny niemalże, za naszym przyzwoleniem. Sami to sobie robimy.

Wystarczy powiedzieć NIE.

Co wówczas się wydarzy? Spadnie ciężar z ramion, zniknie ucisk w dołku, wróci swobodny oddech. Warto się temu przyjrzeć i przy okazji dostrzec wszystkich, którzy będą przekonywać do powiedzenia tego magicznego TAK.

To bardzo ciekawe doświadczenie – pokaże jak na dłoni, kogo masz w swoim otoczeniu. Usłyszysz wiele argumentów. Jeśli tylko przyjrzysz się im bez emocji, dojrzysz, kto traktuje cię z szacunkiem, a dla kogo jesteś tylko przedmiotem.

Odkrycie, że osoby, które do tej pory były postrzegane jako życzliwe, zwyczajnie takimi nie są, będzie bolesne, ale to minie. Oczyszczenie własnego otoczenia z brudu rozjaśni świat i z każdym dniem ulga wolności będzie przyjemniejsza.

Bonus od losu pojawi się szybciej, niż można było o nim marzyć, bo w jasnej przestrzeni, uwolnionej od przymusu, będzie wiele miejsca na radość o poranku.

Uśmiechnij się i powiedz NIE, bo możesz…

Uśmiechnij się i powiedz TAK, bo chcesz…

Reszta zrobi się sama, a wokół ciebie będą działy się cuda… życia, których nie dostrzegałaś z mroku…

✨ ✨ A jak to wygląda u Ciebie? Często wygrywa w Tobie to ciche, wymuszone „tak”, czy potrafisz już bez poczucia winy postawić na swoim? Podziel się w komentarzu – porozmawiajmy o tym. Jeśli bliskie Ci są takie klimaty, zajrzyj też do zakładki o moich książkach i rozgość się w moim świecie na dłużej. ⚓️

Irena Więcek – Pisarka z Obłuża. Szukam światła tam, gdzie inni widzą tylko mrok. ⚓✨

Komentarze