Moje Kotwice. Bank myśli na gorsze dni.

Gdy czujesz lęk... Gdy szukasz siły... Gdy potrzebujesz kotwicy...

Pisanie o "Hienie" uczy mnie jednego: mrok nie znika od samego patrzenia w słońce. Staje się jednak znacznie znośniejszy, gdy mamy się czego chwycić. Pracując nad nową książką, często zanurzam się w lękach i trudnych emocjach moich bohaterów, ale to samo dzieje się w naszym realnym życiu.

Stworzyłam ten „Bank Myśli” dla siebie i dla Was. To nie są złote rady z kolorowych czasopism. To moje osobiste kotwice, które trzymają mnie w pionie, gdy wokół szaleje życiowe zamieszanie. Zapraszam Cię do lektury – weź to, czego dziś najbardziej potrzebujesz.

I. SEKCJA: OSWOIĆ LĘK (Gdy strach zagląda przez ramię)

    O lęku przed "utratą czasu". Czas, który spędziłaś „nic nie robiąc”, patrząc tylko w okno lub trzymając kogoś za rękę, nie jest czasem straconym. To są minuty, w których buduje się Twoja dusza. Hiena kradnie pamięć, nie pozwól jej ukraść Twojej obecności teraz.

    O lęku przed oceną. Twoje życie to nie wystawa w galerii. Nie musi być estetyczne, poukładane ani zrozumiałe dla kogoś, kto patrzy z boku. Masz prawo do swojego chaosu – on też ma sens, nawet jeśli tylko Ty go widzisz.

    O lęku przed zapomnieniem. Nawet jeśli choroba wymaże fakty, daty i imiona, nie wymaże śladu, jaki zostawiłaś w sercach. Emocje mają dłuższą pamięć niż neurony. Miłość nie potrzebuje przypisów.

    O "czarnych scenariuszach". Twoja głowa potrafi napisać mroczniejsze thrillery niż życie. Nie walcz z każdą myślą, po prostu pozwól im przepływać jak chmurom nad Gdynią. One nie są Tobą. Są tylko pogodą, która się zmieni.

    O prawie do słabości. Wybacz sobie, że nie jesteś robotem. Że pękasz, że płaczesz, że czasem masz dość. To nie słabość, to dowód na to, że wciąż czujesz. Hiena nie ma serca, Ty je masz – i to jest Twoja największa przewaga.

II. SEKCJA: KOTWICE CODZIENNOŚCI (Gdy gubisz orientację)

    O sile rytuału. Widok z mojego okna na Obłużu codziennie jest inny, choć rama pozostaje ta sama. Stałość Twoich małych nawyków – porannej kawy, karmienia ptaków, otwierania okna – to Twoja bezpieczna granica. Trzymaj się jej.

    O "małych zwycięstwach". Jeśli dziś jedyną rzeczą, którą udało Ci się zrobić, było zaparzenie dobrej herbaty – to wystarczy. Wielkie bitwy wygrywa się małymi łykami.

    O szukaniu sensu w detalu. Zdarza się, że znane przedmioty nagle stają się obcym alfabetem. Nie musisz rozumieć wszystkiego naraz. Skup się na tym, co pod ręką. Na fakturze obrusa, na cieple kubka. To jest Twoja prawda na tę minutę.

    O prawie do "odcięcia się". Masz prawo wyłączyć telefon, zamknąć książkę i po prostu być w ciszy. Świat się nie zawali, jeśli na chwilę z niego wysiądziesz.

    O dystansie. Pamiętaj, że jesteś niebem, a Twoje problemy to tylko pogoda. Czasem nad Obłużem jest sztorm, czasem mgła, ale niebo wciąż tam jest – niezmienne i szerokie.

III. SEKCJA: KATALOG PRAGNIEŃ (O tym, co daje nam paliwo)

    Pragnienie powrotu do siebie. Bycie dla kogoś „całym światem” nie oznacza, że musisz przestać być sobą. Znajdź choć pięć minut na własne, osobiste „zamieszanie”. Twoje pasje to nie egoizm, to Twoje tlenowe wsparcie.

    Pragnienie normalności. Masz prawo marzyć o rzeczach zwykłych, o świętym spokoju, o śmiechu w najmniej odpowiednim momencie. Normalność to luksus, który warto celebrować, gdy tylko się pojawia. Nie czuj winy, gdy się uśmiechasz.

    Pragnienie bycia usłyszanym. Twoje milczenie też jest opowieścią. Jeśli dziś nie masz siły mówić, pozwól, by Twoje pisanie (lub czytanie) zrobiło to za Ciebie. Głos odnaleziony na papierze jest tak samo ważny jak ten wypowiedziany.

    Pragnienie odpoczynku bez wyrzutów sumienia. Odpoczynek to nie jest nagroda za ciężką pracę. To Twoje podstawowe prawo. Nie musisz na niego „zasłużyć” nadludzkim wysiłkiem.

    Pragnienie bliskości (bez słów). Gdy brakuje słów, zostaje dotyk. Pamięć ciała jest trwała. Uścisk dłoni, wspólne siedzenie w ciszy – to są fundamenty, których Hiena nie naruszy.

IV. SEKCJA: CIENIE (Ból, Zdrada, Żal)

    O bólu, który nie chce odejść. Ból nie uszlachetnia – ból po prostu boli. Nie musisz go kochać ani za niego dziękować. Wystarczy, że nauczysz się przy nim oddychać. Pamiętaj: ból jest jak fala, ma swój szczyt, ale w końcu musi się cofnąć.

    O zdradzie i oszustwie. Gdy ktoś zawiedzie Twoje zaufanie, to nie Twoja słabość, to jego deficyt. Nie pozwól, by cudza nieuczciwość stała się Twoim więzieniem. Wybacz nie dla tej osoby, ale dla siebie – żeby nie musieć nosić w sercu cudzego brudu.

    O żalu, który gryzie. Żal to kotwica rzucona w przeszłość. Możesz go analizować sto razy, ale to nie zmieni ani jednej minuty z tego, co było. Pozwól sobie na żałobę po tym, co stracone, a potem powoli, po milimetrze, zacznij patrzeć przed siebie.

    O cierpieniu, które milczy. Najgłośniej cierpimy w ciszy, na własnej kanapie, na własnym Obłużu. Nie porównuj swojego cierpienia do innych. Masz prawo czuć to, co czujesz. Twoje łzy mają taką samą wagę jak każda inna tragedia świata.

V. SEKCJA: ŚWIATŁO (Szczęście, Spełnienie, Marzenia)

    O szczęściu „pomiędzy”. Szczęście to nie jest wielka feta z fajerwerkami. Szczęście to te sekundy, kiedy nic nie boli, kiedy herbata jest idealna, a w radiu leci ulubiona piosenka. Prawdziwe szczęście to brak lęku w danym momencie. Celebruj te okruchy.

    O marzeniach, na które nigdy nie jest za późno. Marzenia nie mają daty ważności. Jeśli w wieku sześćdziesięciu czy siedemdziesięciu lat postanowisz napisać książkę lub zacząć fotografować muszle – to jest Twój czas. Nie pytaj nikogo o pozwolenie na spełnianie siebie.

    O spełnieniu. Spełnienie nie oznacza, że osiągnęłaś wszystko. Oznacza, że jesteś w zgodzie z tym, co masz. To ten moment, kiedy patrzysz w lustro i mówisz: „Tak, to ja. I to jest moje życie. Dobrze, że tu jestem”.

VI. SEKCJA: RELACJE (Miłość, Samotność)

    O miłości, która zostaje. Miłość to nie tylko motyle w brzuchu, to przede wszystkim decyzja, że zostajesz, gdy robi się ciemno. W „Hienie” zobaczysz, że miłość to cierpliwość w poprawianiu koca i słuchaniu dziesiąty raz tej samej historii. To jest najczystsza forma człowieczeństwa.

    O samotności w tłumie. Można być samotnym, siedząc przy pełnym stole. Jeśli czujesz, że nikt Cię nie rozumie, wróć do swoich bohaterów, do papieru. Pisanie to rozmowa z kimś, kto zawsze słucha. Nie bój się swojej samotności – oswojona staje się wolnością.

    O samotności z wyboru. Samotność bywa lekarstwem. Pozwala usłyszeć własne myśli, zanim zagłuszy je chaos cudzych oczekiwań. Polub siebie, a nigdy nie będziesz czuła się opuszczona.

Te myśli to moje osobiste zapasy na czas "Hieny". Kiedy czuję, że strachy biorą górę, wracam do nich jak do bezpiecznego portu..

A jak jest u Ciebie? Czego boisz się najbardziej w te zimowe wieczory, a za czym najbardziej tęsknisz? 
Ten bank jest otwarty. Nie chcę, by był tylko moją listą. Dopiszcie w komentarzu swoją myśl, swoje zdanie-kotwicę, które pomaga Wam w trudne dni. Niech ten wpis rośnie, by każdy, kto tu zajrzy w poszukiwaniu ratunku, znalazł coś dla siebie. Jakie słowa trzymają Was dziś przy nadziei?

Irena Więcek - pisarka z Obłuża

Kliknij i dowiedz się więcej o mojej książce!

➡️ Poznaj tę historię? bit.ly/ZamieszanieKup  

Komentarze

Popularne posty