Sabina i Dziunia – Odcinek 5: Szczerość w ciszy. O tym, jak milczeć, by naprawdę usłyszeć

 

Czy zdarzyło Wam się kiedyś spędzić z kimś czas, nie wypowiadając ani jednego słowa, a mimo to czuć się w pełni zrozumianą? W dzisiejszym, hałaśliwym świecie, w którym każda myśl musi zostać „wypowiedziana” w social mediach, prawdziwa szczerość często ukrywa się w ciszy. W piątym tygodniu naszej serii zgłębiamy filar, który łączy Sabinę i Dziunię najmocniej: sztukę wspólnego milczenia.

Cisza, która nie potrzebuje usprawiedliwień

Wielu z nas boi się ciszy w rozmowie. Uważamy ją za niezręczną, za lukę, którą trzeba natychmiast załatać kolejnym tematem, pytaniem czy żartem. Ale Sabina i Dziunia – najsłynniejszy duet z Obłuża – nauczyły się czegoś odwrotnego. Jako pisarka z Obłuża często w swoich tekstach podkreślam, że to właśnie w momentach, gdy przestajemy mówić, zaczynamy naprawdę czuć.

Kiedy spacerują wzdłuż morza, nie potrzebują narracji. Wiatr, szum fal i rytm ich własnych kroków to jedyny dźwięk, który jest im potrzebny. Ta cisza nie jest pusta. Jest pełna akceptacji. To moment, w którym obie mogą być po prostu sobą, bez konieczności zakładania masek, bez potrzeby bycia „zabawną” czy „mądrą”.

Szczerość, której nie trzeba ubierać w słowa

Literatura obyczajowa często skupia się na dialogach, na wielkich wyznaniach. Ale w mojej pierwszej książce „Zamieszanie” i nadchodzącej powieści „Hiena” to właśnie cisza między bohaterkami mówi najwięcej. Szczerość w przyjaźni to nie tylko prawda wyznana prosto w oczy. To także bycie w czyimś towarzystwie, kiedy nie masz energii na rozmowę, a druga osoba to szanuje.

Jeśli czytam polskie autorki, szukam w ich dziełach właśnie tego autentyzmu. Tej prawdy, która kryje się w spojrzeniu wymienionym nad filiżanką kawy czy w długim marszu bez słowa. Seria Sabina i Dziunia powstała właśnie z takich momentów. To powieść obyczajowa z intrygą, gdzie emocje są ważniejsze od słów.

Dlaczego warto szukać ciszy?

W dzisiejszym świecie jesteśmy przebodźcowani. Każda książka dla kobiet, która aspiruje do miana inspirującej, powinna przypominać o tym, jak ważne jest wyciszenie. Często w tej ciszy, bez zewnętrznego hałasu, wreszcie słyszymy siebie samych. A w towarzystwie przyjaciółki, ta cisza staje się bezpiecznym schronieniem.

Jeśli szukasz lektury, która pozwoli Ci odetchnąć, moje książki są właśnie dla Ciebie. Każda książka z dedykacją, którą wysyłam, jest dla mnie wyjątkowa, bo wiem, że trafia w ręce czytelniczki, która ceni sobie autentyczną relację. Zapraszam do świata, w którym słowa mają wagę, ale milczenie ma moc leczenia.

Wyzwanie na ten tydzień

Zadanie na najbliższe dni: znajdź chwilę ciszy z osobą, którą kochasz lub lubisz. Nie włączajcie muzyki, nie sprawdzajcie telefonów. Po prostu bądźcie obok. Zobaczcie, czy w tej ciszy pojawi się spokój, czy może poczujecie się niekomfortowo. Jeśli to drugie – to znak, że warto nad tą „szczerą ciszą” jeszcze popracować.

Sabina i Dziunia wiedzą, że szczerość w ciszy to najwyższa forma zaufania. To dowód, że nie muszę nic udowadniać, byś przy mnie była.

A jak to wygląda u Was? Czy potraficie milczeć z kimś bliskim, czy zawsze czujecie potrzebę wypełniania każdej wolnej sekundy słowami? Chcesz otrzymywać zapowiedzi i darmowe fragmenty? Kliknij tutaj i zostaw swój ślad

Sabina i Dziunia mają jeszcze wiele do powiedzenia – zapraszam na ich nową odsłonę już jesienią w mojej nowej powieści.

Irena Więcek – Pisarka z Obłuża. Szukam światła tam, gdzie inni widzą tylko mrok. ⚓✨

➡️ Chcesz poznać najsłynniejszy duet z Obłuża?

Z osobistą dedykacją: Napisz do mnie bezpośrednio, korzystając z formularza na blogu – KLIKNIJ TUTAJ I WYPEŁNIJ FORMULARZ. Odezwę się do Ciebie, by dopiąć szczegóły!

Szybka wysyłka: Kup książkę bezpośrednio na Amazonie :

👇  👇

Wpis powstał w ramach autopromocji mojej twórczości.

O Autorce:

Irena Więcek – w sieci znana także jako Kuratorka Chaosu oraz Ekspertka od drugich szans. Pisarka z Obłuża, która w gdyńskiej mgle i szorstkiej prawdzie o ludzkich relacjach szuka światła tam, gdzie inni widzą tylko mrok. Autorka powieści obyczajowej z intrygą „Zamieszanie”, aktualnie pracuje nad drugim tomem serii zatytułowanym „Hiena”. Mieszka i tworzy w Gdyni, codziennie patrząc na Bałtyk z okna swojej pracowni. Nic tak nie cieszy twórcy jak świadomość, że czytelnicy wybierają hasło: czytam polskie autorki.

Komentarze

  1. Cisza z kimś bliskim rzeczywiście potrafi powiedzieć więcej niż długa rozmowa. Myślę, że wiele osób dopiero przy konkretnej osobie odkrywa, czy naprawdę potrafi czuć się dobrze w ciszy. Czy Tobie łatwiej było opisać emocje związane z milczeniem, czy właśnie znaleźć słowa na to, co dzieje się między bohaterkami, gdy nic nie mówią?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patryku, trafiasz w sam sedno! Zdecydowanie trudniej było ubrać w słowa to, co dzieje się w tej niemówionej przestrzeni między Sabiną a Dziunią. Emocje w ciszy są jak podskórny prąd – nie da się ich opisać prostym dialogiem, trzeba je pokazać gestem, spojrzeniem i tym, co wisi w powietrzu. Dziękuję za to celne pytanie i wnikliwe spojrzenie!

      Usuń

Prześlij komentarz