Pierwszy dzień lata na Obłużu: Jak zacząć wakacje z Sabiną i Dziunią?

 

Gdynia Obłuże wita pierwszy dzień lata! Jak letnia energia leczy emocje i co planuje najsłynniejszy duet z Obłuża?

Oto i ono. Przyszło cicho, bez pukania, ale z ogromnym impetem i naręczem gorących promieni. Dziś świętujemy pierwszy dzień lata! Przesilenie letnie to nie tylko magiczny moment w kalendarzu, kiedy dzień jest najdłuższy, a noc staje się zaledwie krótkim mgnieniem oka. To przede wszystkim potężny, energetyczny reset dla naszego organizmu i emocji.

Gdy nadmorskie słońce zaczyna mocniej przypiekać, a z nad Bałtyku wieje ciepła, wieczorna bryza, w naszych ciałach zachodzi spektakularna przemiana. Biologia nie kłamie – dodatkowa dawka witaminy D i wszechobecne światło działają jak najlepszy, darmowy eliksir szczęścia. Spada poziom kortyzolu, ulatuje zimowo-wiosenne napięcie, a w głowie rodzi się przestrzeń na nowe plany, marzenia i... odrobinę zdrowego szaleństwa. Lato ma niesamowite właściwości terapeutyczne. To czas, kiedy łatwiej wybaczamy, chętniej się uśmiechamy do nieznajomych na ulicy, a nasze serca otwierają się na to, co przyniesie los. Czy istnieje lepsza sceneria na taki emocjonalny rozkwit niż nasza ukochana Gdynia?

Jako autorka, dla której literatura obyczajowa i tworzona z myślą o Was książka dla kobiet to całe życie, czuję, jak ta pora roku pulsuje w mojej wyobraźni. To właśnie teraz, na nasłonecznionych ścieżkach północnych dzielnic Gdyni, moi bohaterowie będą wydeptywać swoje ślady. To tutaj, w cieniu nadmorskich lasów i na osiedlowych alejkach, będą poszukiwać inspiracji do kolejnych intryg, przeżywać wakacyjne romanse, odkrywać pierwsze miłości i... ratować złamane serca, jeżeli takie się przytrafią. Bo przecież lato to też czas wielkich namiętności, które potrafią wywrócić życie do góry nogami!

Letni romans, o którym huczy kalendarz...

Aby wprowadzić Was w ten lekki, beztroski ton, przygotowałam coś specjalnego. Pamiętacie mój tekst, który kiedyś z humorem opisywał relacje między dniami tygodnia? Dziś, przy porannej kawie, poczułam, że objawienie spłynęło na mnie na nowo. Postanowiłam go przemontować i całkowicie dostosować do gorących, letnich walorów. Spójrzcie, jak wygląda nasz wakacyjny tydzień, kiedy w grę wchodzą czwórka facetów i trzy kobiety!

☀️ LETNI ROMANS TYGODNIA (Czterech mężczyzn i trzy kobiety)

Spokojny, przyjazny, schowany pod kocykiem... listopadowy Tydzień już dawno przeszedł bez echa, zamykając za sobą drzwi. Teraz jednak na scenę wkracza w pełnym słońcu Nowy, Letni Tydzień. Ochoczo wzbudza nadzieje, rozpala zmysły i podrywa do lotu uśpione, wakacyjne marzenia...

Czterech mężczyzn, trzy kobiety – romans, mezalians czy letni skandal? Spojrzałam wstecz, rzuciłam wzrokiem w przód i ciągle to samo: tydzień za tygodniem, trzy dziewczyny i czterech facetów, a w letnim rozkładzie jazdy temperatura rośnie z godziny na godzinę.

Wczesnym rankiem, pobudzona pierwszym łykiem mrożonej kawy, czuję, że sytuacja jest wyjątkowo sprzyjająca. Objawił się cały Nowy Tydzień w pełnej, plażowej krasie: rozgadany, opalony, twórczy... Czterech facetów i trzy kobiety. Nadzieje, lęki, złudzenia i zapach olejku do opalania.

Poniedziałek z Wtorkiem – chłopaki dziarskie, w krótkich spodenkach i z wielkim zapałem rzucają się w wir każdego letniego pomysłu, który zaświta w ich szalonych, porywczych głowach. Poniedziałek może trochę powolniejszy, jeszcze odsypia weekend, rozleniwiony słońcem, ale Wtorek to chłopak morowy – jak to mówią na Obłużu: do tańca, do różańca i na plażę do Babich Dołów. Rozglądają się wokół i ukosem spozierają z nadzieją ku Środzie, pannie na wydaniu.

Środa z wakacyjnymi aspiracjami, siłą niespożytą tryska humorem w zwiewnej sukience. Nie widać po niej zmęczenia codzienną harówką, ale też nie rozgląda się za tymi dwoma kawalerami. Środa rzuca od czasu do czasu tęskne, gorące spojrzenie za Sobotą.

A Sobota? Sobota to stuprocentowa latawica! W głowie ma tylko jedno: letni relaks, wypoczynek, open'erowy klimat, aby tylko dobrze zaszaleć w nadmorskim klubie i odreagować. Nawet nie dostrzega westchnień dostojnego Czwartku (który już marzy o weekendowym grillu) i zamglonych spojrzeń dojrzałego, rozgrzanego Piątku. Panowie wodzą za nią wzrokiem, ślą tęskne westchnienia, marząc o wspólnym zachodzie słońca na bulwarze, ale nadążyć za nią w ten letni czas to nie lada sztuka.

Nawet jej wierna przyjaciółka Niedziela z trudem przywołuje ją do porządku, wyciągając nad ranem z ostatniego klubu na molo. Tak, Niedziela to ostoja, kojący chłód po upalnym szaleństwie i dobry duch całej ferajny. Ale umówmy się – działa bardziej jak przyjaciółka czy siostra ratująca zimną wodą z cytryną, niż płomienna kochanka...

Wygląda na to, że ten wielki, letni romans tygodnia znowu zagubił się w wakacyjnym rozkładzie dnia... 😉

Letnie porady od najsłynniejszego duetu z Obłuża!

Skoro letni romans mamy już rozpisany, czas na twarde, życiowe porady. Jak najlepiej wykorzystać tę porę roku i czerpać z niej garściami? Kto może wiedzieć to lepiej niż Sabina i Dziunia – najsłynniejszy duet z Obłuża? Te dwie agentki, które pokochałyście za ich bezkompromisowość w powieści Zamieszanie, mają swoje autorskie, sprawdzone metody na czerpanie radości z lata. Oto ich dekalog na najbliższe miesiące:

Poranna kawa tylko w plenerze (Rada Dziuni): „Irena, rzuć w kąt te domowe kubki! Pierwszy dzień lata zobowiązuje”. Dziunia radzi, aby zapakować kawę w kubek termiczny (albo zabrać ulubioną filżankę na balkon) i wypić ją przy pierwszych, porannych promieniach słońca, patrząc na nasze zielone Obłuże. Taki start daje kopa energetycznego na cały dzień i natychmiast poprawia humor.

Wydeptuj własne ścieżki zdrowia (Rada Sabiny): Ruch to zdrowie, ale latem chętniej uciekamy z zamkniętych siłowni. Sabina poleca długie, codzienne spacery w stronę Babich Dołów albo po obłużańskich lasach. Pięć kilometrów dziennie marszem, wśród szumu drzew i śpiewu ptaków, to najlepszy darmowy kosmetyk dla urody i balsam dla skołatanych nerwów.

Zrób miejsce na letnie resetowanie (Wspólna rada dziewczyn): Lato to nie czas na sprzątanie piwnic czy zamartwianie się na zapas. Najsłynniejszy duet z Obłuża zaleca: odpuść sobie idealny porządek. Zamiast tego spakuj koc, weź dobrą książkę i po prostu poleż na trawie. Pozwól sobie na nic nierobienie – Twój mózg podziękuje Ci za to niesamowitą dawką kreatywności.

Ulecz serce słońcem i literaturą: Jeśli los przyniósł Ci małe rozczarowanie albo wakacyjne miłości okazały się tylko wspomnieniem, dziewczyny mają jedną radę: dobra, wciągająca lektura, która leczy złamane serca. Usiądź na ławce w parku, otwórz książkę, w której czeka na Ciebie solidna porcja humoru i intrygi, i pozwól, by opowieść zmyła z Ciebie smutki.

Pisarskie sekrety! Hiena, Stara Panna i letnie inspiracje

Te porady Sabiny i Dziuni nie wzięły się znikąd – te dziewczyny po prostu wiedzą, jak żyć pełną piersią! Kiedy tworzyłam serię, w której jako pierwsze namieszało Zamieszanie, nie spodziewałam się, że te bohaterki tak mocno przejmą kontrolę nad moim piórem. A skoro o nich mowa, czas na obiecane, gorące ogłoszenie autorskie!

Z ogromną radością i dumą przypominam, że moja najnowsza powieść pt. Hiena została już oficjalnie ukończona! Postawiłam w niej tę ostatnią, najważniejszą kropkę. Hiena za lada moment, po przejściu przez finalne szlify profesjonalnej redakcji, ujrzy światło dzienne. Sabina i Dziunia znowu wkroczą do akcji, a obłużańskie ścieżki zapłoną od nowych, skomplikowanych tajemnic.

Ale to nie koniec moich letnich niespodzianek. Pierwszy dzień lata to także oficjalne otwarcie prac nad kolejną książką, którą będzie powieść obyczajowa z intrygą pt. Stara Panna. Mogę Wam zdradzić, że letnia aura, wakacyjne emocje i urokliwe zakątki Gdyni będą w niej grały kluczowe role. Nowi bohaterowie już nie mogą się doczekać, by pokazać Wam swoje sekrety!

Czytam polskie autorki – zrób sobie prezent na lato

Wkraczając w tę najpiękniejszą porę roku, pamiętajmy o tym, by celebrować chwile. Jeśli szukacie idealnego towarzysza na letnie popołudnia na plaży czy balkonie, pamiętajcie, jak ważna jest dobra, polska literatura obyczajowa. Cieszę się, że ruch „czytam polskie autorki” jest tak silny na naszym osiedlu!

Kiedy Hiena trafi do sprzedaży, z wielką przyjemnością spotkam się z Wami, by w Wasze ręce trafiła osobista, pachnąca drukiem książka z dedykacją. Taki egzemplarz ze specjalnym wpisem od autorki to najlepszy, letni talizman.

A jak Wy zamierzacie spędzić ten pierwszy dzień lata? Czy porady od Sabiny i Dziuni zagoszczą w Waszych wakacyjnych planach? Dajcie znać, jak tam Wasz prywatny „romans tygodnia” – czekam na Wasze letnie refleksje w komentarzach pod postem!

Irena Więcek – Pisarka z Obłuża. Szukam światła tam, gdzie inni widzą tylko mrok. ⚓✨

➡️ Chcesz poznać najsłynniejszy duet z Obłuża?

Z osobistą dedykacją: Napisz do mnie bezpośrednio, korzystając z formularza na blogu – KLIKNIJ TUTAJ I WYPEŁNIJ FORMULARZ. Odezwę się do Ciebie, by dopiąć szczegóły!

Szybka wysyłka: Kup książkę bezpośrednio na Amazonie :

👇  👇

Wpis powstał w ramach autopromocji mojej twórczości.

O Autorce:

Irena Więcek – w sieci znana także jako Kuratorka Chaosu oraz Ekspertka od drugich szans. Pisarka z Obłuża, która w gdyńskiej mgle i szorstkiej prawdzie o ludzkich relacjach szuka światła tam, gdzie inni widzą tylko mrok. Autorka powieści obyczajowej z intrygą „Zamieszanie”, aktualnie pracuje nad drugim tomem serii zatytułowanym „Hiena”. Mieszka i tworzy w Gdyni, codziennie patrząc na Bałtyk z okna swojej pracowni. Nic tak nie cieszy twórcy jak świadomość, że czytelnicy wybierają hasło: czytam polskie autorki.

Komentarze