Gdynia 100, Walentynki i trolejbusowy potwór. Pisarka z Obłuża o miłości, która daje nadzieję.

Sea Towers, Gdynia, plaża miejska

O miłości, która narodziła się z morskiej mgły 

Jako pisarka z Obłuża, od lat obserwuję, jak moje miasto zmienia swoje oblicze, stając się nie tylko tłem, ale i pełnoprawnym bohaterem moich historii. W przededniu jubileuszu, jakim jest Gdynia 100, zabieram Was w podróż tam, gdzie rodzi się inspiracja. To tutaj, między mroźnym molo w Orłowie a gwarnymi uliczkami mojej dzielnicy, powstaje każda powieść obyczajowa z intrygą, którą oddaję w Wasze ręce. Jako kuratorka chaosu i ekspertka od drugich szans, szukam w gdyńskich krajobrazach tego, co bliskie każdemu czytelnikowi: autentyczności, emocji i nadziei na nowy początek. Zapraszam na spacer śladami moich książek, gdzie saga Wrzosowe Wzgórze spotyka się z szumem bałtyckich fal, a każda uliczka ma swoją, jeszcze nieopisaną historię.

Miasto z morza, marzeń i... lęku przed trolejbusem

Gdynia kończy sto lat. Sto lat budowania na piasku, walki z wiatrem i portowej dumy. Mówi się, że to miasto z morza i marzeń, ale ja wiem, że to przede wszystkim miasto ludzi, którzy nie boją się sztormów. Kiedy patrzę na czarno-białe zdjęcia pierwszych domów na Obłużu i zestawiam je z dzisiejszą mroźną mgłą, widzę coś więcej niż architekturę. Widzę emocje, które nie starzeją się ani o dzień.

Moje najwcześniejsze wspomnienie związane z tym miastem wcale nie dotyczy kojącego szumu fal. Jako trzylatka, ubrana odświętnie w wielką kokardę, stałam z rodzicami i kuzynami z Podlasia, czekając na niedzielny transport. Wszyscy byli podekscytowani wizją pierwszego spotkania z morzem. I wtedy się zaczęło. Ja zaczęłam – drzeć się wniebogłosy. Do przystanku zbliżał się „potwór”. Sapał, dyszał, wył i otwierał paszczękę, by nas pożreć. Tym potworem był gdyński trolejbus, zasilany „szelkami” z górnej sieci trakcyjnej. To spotkanie z nowoczesnością było moim chrztem bojowym w Gdyni. Dziś, po latach, te same trolejbusy są symbolem stabilności, którą opisuję w moich książkach o Gdyni.

Gdynia 100! Jubileusz serca i literatury

10 lutego 2026 roku Gdynia celebruje swój wielki wiek. To moment, w którym literatura polska kłania się historii. Dla mnie, jako polskiej autorki, ten jubileusz zbiega się z premierą nowych wątków w mojej twórczości. Moja seria „Wrzosowe Wzgórze” narodziła się właśnie tutaj, w cieniu portowych żurawi, gdzie każda ulica ma swoją tajemnicę.

Gdynia Obłuże to miejsce szczególne. To dzielnica, która w moich powieściach staje się azylem. W „Zamieszaniu” pokazuję, że dom to nie tylko mury, ale przede wszystkim ludzie i ich niebanalne historie miłosne.

Walentynki w cieniu intrygi. Miłość w lutym

Tuż po urodzinach miasta nadchodzą Walentynki. W moich książkach miłość rzadko bywa prosta. To raczej słodko-gorzkie historie o rodzinie, pełne niedomówień i intrygi literackiej. W powieści „Zamieszanie”, luty staje się miesiącem przełomowym.


     "Kto by mógł przypuszczać, że to, co zaczęło się jeszcze właściwie zimą, a dokładniej w lutym, będzie miało po paru miesiącach takie zakończenie? (...) Miłość ze zdwojoną siłą wkroczyła w ich poukładane relacje."

 Ten cytat idealnie oddaje ducha moich opowieści. Jako Kuratorka Chaosu, wierzę, że nawet największe życiowe zamieszanie może prowadzić do szczęśliwego finału. Moje powieści obyczajowe z dreszczykiem uczą, że warto dawać sobie i innym drugą szansę.

Nowości wydawnicze 2026. Co po „Zamieszaniu”?

Fani pytają mnie często: co dalej? Rok 2026 to dla mnie czas intensywnej pracy. Nadchodzi „Hiena” – książka, która namiesza w sercach czytelników jeszcze mocniej. To będzie kolejna obyczajówka z tajemnicą, w której Gdynia pokaże swoje mroczniejsze, ale i bardziej fascynujące oblicze.

Jeśli szukasz lektury, która daje nadzieję, moje nowości wydawnicze 2026 będą idealnym wyborem. W „Hienie” ponownie wrócimy na Obłuże, by tropić prawdę ukrytą między wersami codzienności. To powieść z Gdynią w tle, która udowadnia, że Gdynia w literaturze współczesnej ma wciąż wiele do zaoferowania.

Dlaczego Wrzosowe Wzgórze skradło moje serce?

Wielu z Was pyta o genezę nazwy serii. Odpowiedź kryje się w miłości do miejsca, które staje się azylem.


        "Gdy w jesienne popołudnie wjeżdżali na wzniesienie wąską drogą, słoneczne refleksy tańczące na wzgórzu pokrytym wrzosami skradły jej serce. (...) Wrzosowe Wzgórze to był jej azyl, a z czasem stał się moim."

To wyznanie bohaterki jest echem moich własnych uczuć do tej części miasta. Gdynia Obłuże to nie tylko adres, to stan umysłu. To tutaj Irena Więcek, jako pisarka z Obłuża, znajduje spokój niezbędny do przelewania na papier życiowych powieści dla kobiet.

 Gdynia to My

Świętując sto lat Gdyni i celebrując Walentynki, pamiętajmy, że najpiękniejsze historie pisze samo życie – my je tylko doprawiamy odrobiną literackiej fikcji. Zapraszam Was do lektury moich książek, dostępnych na Amazon i w sprzedaży autorskiej z dedykacją. Niech „Zamieszanie” i nadchodząca „Hiena” towarzyszą Wam w odkrywaniu własnych drugich szans.

Irena Więcek – Pisarka z Obłuża. Szukam światła tam, gdzie inni widzą tylko mrok. ⚓✨

O autorce:
Irena Więcek – w sieci znana także jako Kuratorka Chaosu. Pisarka z Obłuża,
 która w gdyńskiej mgle szuka prawdy o ludzkich emocjach. Jej twórczość to podróż w głąb ludzkiej psychiki, zawsze osadzona w urzekającej, choć często surowej, scenerii Gdyni. Nie boi się mroku, ale zawsze szuka w nim światła. Autorka powieści obyczajowej „Zamieszanie”, obecnie pracuje nad drugą książką z cyklu pt. „Hiena”Każde zdanie, jest przesiąknięte atmosferą tego miasta – od pierwszych wspomnień z dzieciństwa, po dzisiejszą mroźną mgłę na Obłużu. Te historie o drugich szansach najlepiej smakują tu, nad Bałtykiem, gdzie każdy przypływ przynosi coś nowego.
 
➡️ Chcesz poczuć klimat Wrzosowego Wzgórza i mroźnej Gdyni na własnej skórze? Zamów „Zamieszanie” z osobistą dedykacją (napisz do mnie korzystając z formularza na blogu) lub kup bezpośrednio tutaj: 

 bit.ly/ZamieszanieKup  

Komentarze

Popularne posty